10 sprawdzonych sposobów jak robić lepsze zdjęcia z wakacji

„Sama zrobiłaś te wszystkie zdjęcia z prezentacji? Każde nadaje się na pocztówkę!” – usłyszałam 3 lata temu od mojej koleżanki, tuż po wspólnym obejrzeniu mojej fotorelacji z Wenecji. Oczywiście uważam, że ta reakcja była przesadzona, ale nie ukrywam, że chciałabym, aby moje zdjęcia z podróży zostały kiedyś przekształcone w kartki pocztowe i były sprzedawane na całym świecie… Takie moje małe marzenie :) Wiele razy spotkałam się z prośbą o zdradzenie sposobów na zrobienie dobrych wakacyjnych zdjęć. Takich, które nie nudzą się po kilku minutach oglądania i do których z przyjemnością wraca się po latach, przeglądając albumy lub foldery w komputerze. Pragnę oglądać takie zdjęcia na profilach moich przyjaciół i rodziny, chcę zachwycać się pięknymi prezentacjami, kiedy znajomi zapraszają mnie na wspólny seans tuż po powrocie z urlopu. Postanowiłam spisać wszystkie rady, jakimi dzieliłam się, odpowiadając na dziesiątki pytań. Dzięki temu  w jednym miejscu przedstawię Wam moje triki i wskazówki jak robić lepsze zdjęcia z wakacji. Chętnie usłyszę też wasze rady, zawsze jestem chętna do nauki i próbowania czegoś nowego!

 

1. Oszczędzaj kliszę.

W dobie kart pamięci, przenośnych dysków i wirtualnych chmur nie musimy martwić się, że skończy się film w aparacie. Jednak zbyt duża ilość zdjęć jest przytłaczająca. Pomyśl sobie, że z tygodniowego wyjazdu przywozisz tysiąc zdjęć. Kiedy znajdziesz czas, żeby  wyselekcjonować najlepsze? A może masz zamiar oglądać i pokazywać je wszystkie? Jestem pewna, że po 15 minutach Twoi bliscy będą już znudzeni, chyba że jesteś niesamowitym mówcą i o każdym zdjęciu możesz powiedzieć coś ciekawego ;) Pamiętaj, że w dzisiejszych czasach mniej znaczy więcej. Wyobraź sobie, że masz w aparacie starą 36-klatkową kliszę i przemyśl wcześniej każde zdjęcie, zanim naciśniesz spust migawki.

 

2.Opowiadaj historię.

Myśl w kategoriach fotorelacji z wyjazdu. Lecisz pierwszy raz samolotem? Zacznij już od wejścia na płytę lotniska. Pokaż swoje emocje, może nawet lęki. Niech to zdjęcie mówi za Ciebie. Poznajesz ciekawych ludzi w podróży? Zrób sobie z nimi zdjęcie, żeby ich zapamiętać. Właśnie zamówiłeś potrawę, której nigdy wcześniej nie próbowałeś? Zachowuj się jak bloger i najpierw ją sfotografuj :) Dzięki takim „lifestylowym” ujęciom Twoja fotorelacja nie będzie nudna dla odbiorcy.

 

3. Szukaj detali.

Każdy kraj, miasto, a nawet dzielnica posiada swoje niezwykle osobliwości. Szukaj detali, kolorów, tekstur specyficznych dla miejsca, w którym przebywasz. Włochy już zawsze kojarzyć mi się będą z praniem na sznurku, Stary Nessebar z urokliwą, drewnianą zabudową, a Cinque Terre z pastelowymi, kwadratowymi domkami, zbudowanymi na stromych zboczach nad samym morzem. Znajdź kadry, które jak najlepiej oddadzą specyficzny klimat. Rozświetlające wąskie uliczki latarenki, kawiarenki z kolorowymi obrusami na stolikach, obdrapane drzwi i okiennice, nietypowe jedzenie, napisy na murach, mieszkańcy podczas codziennych czynności, regionalne pamiątki, zwierzęta i roślinność… wymieniać dalej?

 

4. Pamiętaj o podstawowych zasadach w fotografii.

Nie będę się rozpisywać. Pamiętaj o zasadzie trójpodziału i mocnych punktach. Wszystko jest pięknie opisane na przykład tutaj. Nie będę powielać ogólnodostępnej wiedzy, chciałam tylko podkreślić jej wartość :)

 

5. Zabierz zapasowe baterie i kartę.

Jeśli zastosujesz się do punktu 1, to prawdopodobnie druga karta nie będzie Ci potrzebna, ale… Warto wziąć ze sobą zapasową, na wypadek gdyby coś stało się z tą pierwszą. Pamiętaj też, żeby zabrać dodatkowe baterie i ładowarkę. Nie ma nic gorszego niż rozładowana bateria w połowie wycieczki, kiedy do hotelu daleko, a w okolicznym sklepie są tylko brzoskwinie i regionalna wódka.

 

6. Zejdź z turystycznej trasy.

Odłącz się na chwilę od grupy. Spędź kilka chwil sam ze sobą. Unikaj tłumu. Najpiękniejsze miejsca w życiu widziałam wtedy, kiedy wybierałam niestandardową ścieżkę.

 

7. Zminimalizuj ilość sprzętu.

Nie lubię nosić ciężkiego bagażu. Fakt, często to robię, zwłaszcza kiedy pracuję, ale na urlopie staram się żeby moje plecy i ramiona choć trochę odpoczywały. Czasami zazdroszczę posiadaczom iPhonów i maleńkich cyfrówek. Nie ma nic przyjemnego w noszeniu na ramieniu kilkukilogramowej torby z całym fotograficznym sprzętem. Dlatego z wyjazdu na wyjazd zabieram ze sobą coraz mniej gadżetów. Powoli dążę do zestawu minimal w postaci body + jasny zoom, ale ponad wszystko kocham obiektywy stałoogniskowe i moje lensbaby, dlatego nadal trudno mi się z nimi rozstawać nawet na urlopie. Bądź bardziej wygodny i mniej sentymentalny niż ja :)

 

8. Próbuj nowych technik.

Eksperymentuj z nowymi ustawieniami w aparacie. Przełącz się na tryb manualny. Załóż ciekawy filtr na obiektyw. Fotografuj z innego kąta niż zwykle. Przykucnij, wejdź na drzewo, celowo przekrzyw perspektywę. Kreatywność zawsze w cenie.

 

9. Rozglądaj się.

W prawo, w lewo, w dół, w górę i przede wszystkim: zatrzymaj się i spójrz za siebie. Wiele razy łapałam się na tym, że najpiękniejszy widok rozpościerał się tuż za moimi plecami. Obserwuj otoczenie, obserwuj swoje emocje, pojawiające się w reakcji na konkretne miejsca, zjawiska, detale. Chwytaj je w kadry, żebyś mógł je odtwarzać w zaciszu własnego domu.

 

10. Unikaj nudnych zdjęć na tle znanych zabytków.

Ile razy widziałeś sztywno stojące rodziny albo pary, pozujące na tle wieży Eiffla, Koloseum, Krzywej Wieży w Pizie czy innego znanego wszystkim monumentu. Ile razy sam tak właśnie pozowałeś? O ile ciekawsze byłoby zdjęcie, na którym wspólnie z towarzyszami podróży robicie coś wesołego? Następnym razem kup balon z helem, puść go w powietrze w stronę ciekawego zabytku i każ znajomym go złapać. Gwarantuję, że oglądając takie zdjęcia, nikt nie będzie się nudził! :)