Michela ♥ Gabriele

Michelę i Gabriela znacie już ze słonecznej i roześmianej sesji narzeczeńskiej. Przyszedł czas, aby pokazać Wam ich wspaniały, pełen gorących emocji dzień ślubu. To był pierwszy włoski ślub na Sardynii, jaki miałam przyjemność fotografować i oddałabym wiele, aby móc fotografować TAKIE śluby regularnie. I nie chodzi tu nawet o samą Sardynię. W pamięci wciąż mam głośne śpiewy ponad 300 gości (!), ich rewelacyjne stroje, tańce pod gołym niebem przy basenie oraz niespotykaną energię, która przepełnia mnie za każdym razem, kiedy wracam do ujęć z tego październikowego dnia. Doświadczałam tego wszystkiego jako fotograf (drugi) oraz jako gość i to było niesamowite. Nigdy wcześniej, na żadnym ślubie nie pracowałam z takim luzem i pewnością, że wszystko się uda. Może to kwestia udzielającego się włoskiego nastawienia, a może przegrzania organizmu w połączeniu z lampką vino della casa? Tak czy inaczej, mam nadzieję, że ten stan udzieli mi się w nadchodzącym sezonie! :)